Działdowo będzie miało swój zbiornik i plażę

To już pewne. W Działdowie powstanie zbiornik wodny i plaża. Po sześciu latach przygotowań niezbędnych formalności, Rada Miasta Działdowo zdecydowała o przekazaniu na ten cel blisko 3,1 mln zł. Wykonawca został już wyłoniony, a prace rozpoczną się niebawem.

O budowie zbiornika wodnego w Działdowie mówiło się już dawno. Była to jedna z obietnic wyborczych Grzegorza Mrowińskiego i jego komitetu już w 2014 roku. Wiele osób myślało, że projekt został zaniechany, jednak w urzędzie cały czas trwały prace nad jego realizacją. Pierwszy krok w stronę stworzenia terenów rekreacyjnych został wykonany już 21 maja 2015 r., kiedy to Rada Miasta Działdowa przystąpiła do opracowania zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta Działdowa. Rok później radni zmienili studium pod kątem lokalizacji zbiornika wodnego. W listopadzie 2016 roku rajcy przegłosowali uchwałę dotyczącą przystąpienia do opracowania zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta. Następnie w połowie czerwca 2017 r. miasto podpisało umowę na opracowanie dokumentacji na zagospodarowanie owego terenu. Jej koszt wyniósł 40 tys. zł. Ciekawym przedsięwzięciem było zaangażowanie w projekt studentów wydziału architektury warszawskiej Politechniki. Władze Działdowa ogłosiły konkurs na wykonanie koncepcji zagospodarowania terenu. W  jego ramach wykonano kilka prac, które wykorzystano do projektu. Następnie 26 października 2017 r. radni zmienili miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miasta w rejonie ulicy Mławskiej. 6 lutego 2018 r. urząd otrzymał zamówiony projekt zbiornika wodnego. Po tym wszystkim miasto czekało na zakończenie procedury przekazania działek Skarbu Państwa (6,2 ha) oraz na pozwolenie wodnoprawne. Potrzebny był również wykup ziemi od osób prywatnych (1,4ha). Następnie miasto wystąpiło z wnioskiem o pozwolenie na budowę i ogłosiło przetarg na wyłonienie wykonawcy. Wygrała go firma „AR-MEL” z Wyszkowa, która wyceniła prace na blisko 3,1 mln zł. Aby zmniejszyć koszty własne, burmistrz  postanowił złożyć wniosek o dofinansowanie unijne. Po kilku miesiącach czekania okazało się, że byli lepsi i projekt znalazł się na liście rezerwowej. Władze Działdowa uznały jednak, że kwota jaką zaproponował wykonawca jest na tyle atrakcyjna, że inwestycję uda się wykonać z własnych środków. Przychyliła się do tego rada miasta, która w miniony czwartek przegłosowała zmiany w budżecie.

Burmistrz podziękował za wsparcie
Dobrą nowinę, która została odebrana przez mieszkańców bardzo entuzjastycznie, ogłosił na swoim facebooku burmistrz Grzegorz Mrowiński. - No to budujemy. Powierzchnia lustra wody 3,42 ha, powierzchnia w linii brzegowej 3,64 ha, średnia głębokość 2,9 m, pojemność zbiornika 52.600 m3, powierzchnia plaży 2.340 mkw, koszt budowy 3.073.716,59 zł. Tak wygląda nasz zbiornik retencyjny w liczbach — poinformował burmistrz. - Historia budowy to materiał na pracę doktorską. Kiedy Wojciech Wółkowski sprzedał mi pomysł budowy zbiornika retencyjnego nie mieliśmy nawet jednego metra kwadratowego ziemi. Wtedy pomyślałem sobie, że chyba szybciej polecę na księżyc. Ale przekonał mnie, a ja przekonałem radnych poprzedniej i obecnej kadencji – dodał. Burmistrz podziękował również mieszkańcom, którzy wierzyli w projekt i wspierali go w drodze do celu. - Daliście mi ogromne wsparcie, szczególnie wtedy, gdy TVP w programie „ALARM” drwiła i ośmieszała inwestycję. Udostępniajcie niedowiarkom. A, uprzedzając pytania o basen, odpowiadam, że prace intensywnie trwają  - napisał Grzegorz Mrowiński.

Nie tylko rekreacja
Po ogłoszeniu inwestycji, która ma zostać zakończona w przyszłym roku, mieszkańcy zaczęli się zastanawiać, czy w zbiorniku będzie można się kąpać lub łowić ryby. Na tym etapie władze nie chcą mówić, czy kąpiel będzie możliwa, bo to zależy przede wszystkim od badań wody i decyzji Sanepidu. - Zbiornik będzie zasilamy czystą wodą ze Szkotówki, więc zobaczymy – komentuje Grzegorz Mrowiński. Jeżeli chodzi o wędkowanie, to staw ma zostać zarybiony i udostępniony wędkarzom. W jakiej dokładnie formie, o tym dowiemy się za jakiś czas. Warto dodać, że oprócz funkcji rekreacyjnej zbiornik ma rozwiązać problem zalewania domów jednorodzinnych, które znajdują się przy ul. Dolnej, tuż przy Kanale Młyńskim, do którego spływa woda opadowa z całej północno-wschodniej części miasta. Jednostki zajmujące się melioracją już od dawna prosiły władze miasta o budowę kanału, który nadmiar wody odprowadziłby bezpośrednio do rzeki. Ponadto zagospodarowanie tych terenów ma doprowadzić do likwidacji dzikich wysypisk gruzu, które się tam znajdują.

Warto zaznaczyć, że teren inwestycji nie został wybrany przypadkowo. Zbiornik ma znajdować się po lewej stronie ul. Mławskiej, jadąc w kierunku Mławy. Urzędnicy zdecydowali się na to miejsce, ponieważ jeszcze do połowy XIX wieku znajdował się tam sztuczny zbiornik pobudowany w czasach krzyżackich, który później został zakopany.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież