Przywrócony świat Leona Barszczewskiego

Leon Barszczewski (1849-1910) – badacz ludów Azji Środkowej, przyrodnik, glacjolog, topograf, fotograf, podróżnik, dokumentalista dawnego Emiratu Buchary, pułkownik armii carskiej.

Leon Barszczewski urodził się 20 lutego 1849 r. w Warszawie, dzieciństwo spędził w polskiej rodzinie o tradycjach patriotycznych na Ukrainie. Po przedwczesnej śmierci rodziców, wraz z dwoma braćmi jako sierota, został wzięty pod rosyjską opiekę rządową i wysłany do Gimnazjum Wojskowego im. św. Włodzimierza w Kijowie. Następnie ukończył 2. Konstantynowską Szkołę Piechoty w Petersburgu, a potem szkołę junkrów w Odessie. W konsekwencji swoje życie zawodowe związał ze służbą w wojsku carskiej Rosji. Początkowo służył w 55 Podolskim Pułku Piechoty w Besarabii i guberni Chersońskiej. W roku 1876, na własną prośbę, został przeniesiony do oddziału topograficznego batalionu w Samarkandzie, gdzie będzie przebywał do 1897 r.

Mieszkając tam ponad 20 lat organizował i brał udział w  ponad dwudziestu wyprawach po terytorium dawnego Turkiestanu, Emiratu Buchary, Chanatów Badachszanu i Darwazu; dotarł także do Mazar-i Szarif w Afganistanie. Z czasem sam stał się cenionym towarzyszem wypraw innych europejskich podróżników i naukowców, a jego partnerami byli m.in.: francuscy podróżnicy Pierre Gabriel Bonvalot (1853-1933) oraz Jean Chaffanjon (1854-1913), ukraiński botanik Władimir I. Lipski (1863-1937) czy rosyjski antropolog i etnograf Iwan Ł. Jaworski (1853-1920). W przekazach rodzinnych zachowała się informacja, iż planował również ekspedycję z innym polskim podróżnikiem w służbie armii carskiej, generałem Bronisławem Grąbczewskim (1855-1926), która jednak z nieznanych powodów nie doszła do skutku. Podczas swych podróży Barszczewski badał szlaki komunikacyjne pogranicza z Chinami i Afganistanem, opracowywał dokładne mapy penetrowanych terenów.

Leon Barszczewski w trakcie swoich wypraw nie rozstawał się z aparatem fotograficznym. Jako człowiek szlachetny i uprzejmy wobec tubylców, zdobywał sobie ich szacunek i zaufanie. Zapisywał ich legendy, podania i wierzenia, a obiektyw aparatu kierował na twarze i barwne stroje napotykanych ludzi. Nierzadko był pierwszym europejczykiem w tych odległych, górzystych rejonach. Na swoich fotografiach zachował krajobrazy, architekturę oraz sceny z życia codziennego mieszkańców odwiedzanych rejonów. Dzięki jego szklanym negatywom można dziś poczuć bliskość tamtych ludzi, zobaczyć jak żyli i pracowali, choćby na roli. W kadrze zatrzymał wiele portretów mężczyzn, scen rodzajowych, a wprost unikalne są jego zdjęcia ukazujące tamtejsze kobiety. Leona Barszczewskiego można uznać za prekursora polskiej fotografii reportażowej. Jego fotografie znalazły uznanie i zostały nagrodzone złotymi medalami na wystawach fotograficznych w 1895 r. w Paryżu – za fotografie lodowców azjatyckich oraz w 1901 r. w Warszawie – za „widoki i sceny rodzajowe wschodnie”. Kolekcja zdjęć Leona Barszczewskiego jest jedyną tego rodzaju w Polsce dokumentacją fotograficzną krajów Azji Środkowej końca XIX wieku pozostawioną przez polskiego podróżnika.

Widok na plac targowy i meczet Bibi-Chanum, Samarkanda ok. 1890 r.

„Mieszkańcy około opisanych Marguzarskich jezior należą do plemion Górskich Tadżyków, lecz różnią się od mieszkańców innych górskich miejsc różnorodnością obyczajów całkowicie odmiennych. Jest to charakterystyczne w szczególności dla mieszkańców kiszłaka Roszna-Pojen, gdzie na przykład śluby urządza się zupełnie inaczej niż w całym muzułmańskim świecie. Dla każdego młodego człowieka z tej wsi, który wyrazi ochotę do ożenku, organizuje się „oględziny”. Narzeczonemu przedstawia się kolejne dziewczyny, które nie są zakryte czadrami, tak że on może wybrać sobie przyszłą żonę rzeczywiście według swego upodobania. Potem zaczyna się targ z rodzicami kobiety. Przeciętna zapłata waha się od 50 do 200 rubli. Kiedy strony dogadają się, zadaniem narzeczonej jest urządzenie uczty weselnej, a jeśli nie ma na to środków, pan młody może od razu wywieźć narzeczoną do swego domu. Ten oryginalny obyczaj i sława urodziwych dziewcząt nierzadko przyciągały kawalerów z daleka. Życie tutejszych Tadżyków jest ciężkie i każda piędź ziemi jest wykorzystana, a mimo to zyski tubylców są skrajnie ograniczone”. [Leon S. Barszczewski, Ob issledovanii lednikov Sia-Kuh i gornych Marguzarskich ozier v jugovostočnom Turkiestanie [Z badania lodowców Sija-Kuh i górskich Marguzarskich jezior w południowo-wschodnim Turkiestanie], „Izviestia Impieratorskogo Russkago Geografičeskogo Obščestwa” 1896, t. 32. ]

Leon Barszczewski w dziennikach z podróży zapisywał obserwacje przyrodnicze, botaniczne, zoologiczne, geograficzne i geologiczne. Odkrył wiele pokładów złóż rud metali i kamieni szlachetnych (w tym złota, diamentów, nefrytu, lapis lazuli), prowadził pionierskie badania lodowców w Górach Zerawszańskich i Hissarskich, dzięki czemu zyskał miano wybitnego glacjologa i pierwszego polskiego badacza lodowców Azji. Jeden z lodowców południowego zbocza Grzbietu Hissarskiego został nazwany przez ukraińskiego botanika Władimira Lipskiego jego imieniem, ten sam uczony nadał też jego imię roślinie – Czosnek Barszczewskiego (Allium barsczewskii Lipsky). Barszczewski prowadził także badania z zakresu etnografii i archeologii, gromadził okazy botaniczne, zoologiczne, owady oraz minerały. Jako jeden z pierwszych prowadził badania archeologiczne w Afrasiabie – miejscu usytuowania starożytnej Samarkandy. Zebrane w trakcie wypraw liczne okazy przyrodnicze, archeologiczne i etnograficzne posłużyły mu do utworzenia Muzeum w Samarkandzie. Tereny, po których podróżował Leon Barszczewski leżą obecnie w przeważającej części w granicach Republik Uzbekistanu i Tadżykistanu.

Poczęstunek u samarkandzkiego kupca. Drugi od lewej siedzi syn Leona Barszczewskiego, Leonard; ok. 1906 r

U podstaw kolekcji archeologicznej Leona Barszczewskiego leżał zakupiony od spadkobierców Sarta Hafiza w 1891 roku zbiór starożytności, uzupełniony przez Barszczewskiego jego zbiorami zgromadzonymi w trakcie licznych wypraw, a przede wszystkim podczas prowadzonych przez niego badań archeologicznych w Afrasiabie. Przewidując opuszczenie Samarkandy Barszczewski uważał, że jego kolekcja powinna pozostać na miejscu i zaproponował, aby przedstawiciel władz rosyjskich, generał-gubernator obwodu samarkandzkiego Nikołaj J. Rostowcew zakupił od niego za „przysłowiowe grosze” tę kolekcję dla przyszłego muzeum miasta Samarkandy. Zbiór został uznany za „największą prywatną kolekcję starożytności w tym regionie Azji” i wyceniony do zakupu na kwotę 1800 rubli. O jej zakup dla Ermitażu apelował do przewodniczącego Cesarskiej Komisji Archeologicznej, zapalony kolekcjoner i miłośnik starożytności generał-gubernator Kraju Turkiestańskiego baron Aleksander B. Wrewski. Przewodniczący Cesarskiej Komisji Archeologicznej baron Władimir G. Tiesenhausen (1825-1902) zasugerował, iż kolekcję Barszczewskiego trzeba przewieźć do Petersburga, aby specjaliści mogli ocenić zbiory i wyselekcjonować poszczególne obiekty do zakupu. Leon Barszczewski odmówił tej „detalicznej” sprzedaży i uznał także, iż transport kruchych cennych przedmiotów będzie kosztował więcej niż przyjazd przedstawiciela komisji do Samarkandy. Z powodu braku środków finansowych zamierzenie to nie zostało zrealizowane. Unikalna kolekcja Barszczewskiego uległa rozproszeniu – część (około jedną piątą zbioru) za kwotę 240 rubli zakupił Francuz Lucien Mangini, kolejna, przekazana przez Barszczewskiego, stanowiła podwaliny muzeum w Samarkandzie, a losy reszty obiektów nie są znane. Obiekty zakupione przez Francuzów kilkakrotnie zmieniały właścicieli, a obecnie przypuszczalnie znajdują się Muzeum Narodowym Sztuki Azjatyckiej – Guimet w Paryżu. W rezultacie ta bezcenna całościowo kolekcja Barszczewskiego „została utracony dla nauki”. (więcej na ten temat w artykule Swietłany Gorszeniny „Turkiestańska kolekcja Leona Barszczewskiego i jej ślady w Uzbekistanie, Francji, Polsce i Rosji”.

Leon Barszczewski w swoim muzeum z dziećmi, od lewej: Leonard, Anna, Wiktoria, Irena i Jadwiga; Samarkanda ok. 1894 r.

Badania naukowe Barszczewskiego zostały docenione, co w konsekwencji spowodowało, że został przyjęty w poczet Cesarskiego Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego, Cesarskiego Rosyjskiego Moskiewskiego Towarzystwa Badaczy Przyrody oraz Rosyjskiego Cesarskiego Towarzystwa Ichtiologicznego Aklimatyzacji Geologicznej i Botanicznej. W trakcie swojej kariery wojskowej odznaczony był m.in. orderami: św. Włodzimierza (IV st.), św. Stanisława (II i III st.), św. Anny (III st.) oraz Bucharskim Orderem Złotej Gwiady (III st.).
Po zakończeniu służby w Azji Środkowej Leon Barszczewski został przeniesiony do Siedlec, gdzie w roku 1904 ufundował Szkołę Handlową dla dziewcząt (obecne II Liceum Ogólnokształcące im. św. Królowej Jadwigi).
Zmarł tragicznie 22 marca 1910 r. w Częstochowie, od 1995 r. jego szczątki spoczywają na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.

IGOR STROJECKI
prawnuk Leona Barszczewskiego
autor książki „Utracony świat. Podróże Leona Barszczewskiego po XIX wiecznej Azji Środkowej”

Leon Barszczewski (1849-1910) – badacz ludów Azji Środkowej, przyrodnik, glacjolog, topograf, fotograf, podróżnik, dokumentalista dawnego Emiratu Buchary, pułkownik armii carskiej.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl