Śmierć brytyjskiej królowej: milczeli kilka godzin

Wczoraj o godz. 19.30 dowiedzieliśmy się oficjalnie o śmierci 96-letniej Elżbiety II. W rzeczywistości królowa Wielkiej Brytanii zmarła kilka godzin wcześniej. Przez kilka godzin milczano w tej sprawie. Dlaczego? Wszystkiemu winne są brytyjskie procedury.

Zgodnie z nimi, jako pierwsza o śmierci królowej, nie licząc jej najbliższych krewnych, ma być poinformowana premier Wielkiej Brytanii, a także wszelkie rządowe instytucje. Spośród mediów, jako pierwsza wiadomość otrzymała rządowa telewizja BBC. O śmierci głowy państwa wiedziała ona już we wczesnych godzinach popołudniowych.

Dziennikarka tej stacji, Yalda Hakim, poinformowała na tweterze o śmierci królowej kilka godzin za wcześnie, łamiąc tym samym ustaloną wcześniej prcedurę. Już o godzinie 15 wrzuciła wpis, w którym napisała: PILNE: Królowa Elżbieta II zmarła w wieku 96 lat, ogłosił Pałac Buckingham.

Jak informują ogólnopolskie media, wpis został usunięty przez dziennikarkę, ale ma ona ponad 200 tysięcy obserwujących, dlatego szybko w sieci pojawiły się screeny z jej informacją. Hakim zamieściła oficjalne przeprosiny, z których wynikało, że informacja o oficjalnym komunikacie, dotyczącym śmierci królowej, jest nieprawdziwa.

Dziennikarze BBC musieli przez kilka godzin czekać na ujawnienie informacji o śmierci królowej. W tym czasie oficjalnie życzyli monarchini zdrowia, a dopiero o godz. 19.30 mogli już oficjalnie powiedzieć, że królowa nie żyje. Wcześniej zdradzały ich jednak smutne miny i czarne garnitury, które mieli już przygotowane na wypadek śmierci Elżbiety II.

Pogrzeb królowej zaplanowany jest na 18 września. Z chwilą jej śmierci wszelkie jej obowiązki przejął jej 74-letni syn, książę Karol.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl