Poczuć kulturystykę

Rozmowa z Anną Mroczkowską, kulturystką pochodzącą z Mławy

*Kobieta uprawiająca kulturystykę to dosyć rzadkie połączenie. Co panią skusiło, żeby uprawiać taką dyscyplinę?

- Od dziecka uwielbiałam sport, byłam ruchliwa. Najpierw pociągała mnie lekkoatletyka. Ucząc się w mławskich szkołach startowałam w konkurencjach biegowych, przede wszystkim na 800 metrów. Osiągałam dobre wyniki na zawodach rozgrywanych na Mazowszu. Ale z czasem…zaczęłam się nudzić w pokonywaniu kolejnych setek metrów. No fajnie się biegało, przekraczało  linię mety i na tym koniec. Brakowało mi jakichś dodatkowych bodźców, motywujących do dalszych treningów. Robiłam to, byłam w tym dobra, ale nie czułam tej dyscypliny do końca.

*A jak „poczuła” pani kulturystykę?

- Jestem człowiekiem zadaniowym, muszę mieć cele i określać metody ich osiągania. Wchodzenie w kulturystykę przebiegało stopniowo. Generalnie zauważyłam, że mam dużo siły i mogę podnosić ciężary, których większość dziewczyn, kobiet nie jest w stanie udźwignąć. Kilka lat temu zajrzałam do siłowni i zobaczyłam jak dziewczyny dźwigają sztangi z obciążeniem o wadze nierzadko 120, 140 kg,  dwa razy większe niż same ważą. To mi się spodobało. Postanowiłam spróbować to robić systematycznie.

*Od ilu kilogramów się zaczęło?

- Najpierw to była sama sztanga. Na początku nie potrafiłam nawet prawidłowo technicznie wykonywać przysiadów ze sztangą. Widziałam dziewczyny ćwiczące trójbój siłowy, ale nie chciałam za bardzo iść w tę stronę. One miały, mają sylwetki , takie bardziej muskularne, mocne. W tej dyscyplinie na zawodach bije się rekordy w ilości wyciskanych kilogramów ciężarów. Im ich więcej, tym wyższa lokata.

W kategorii wellness, w której startuję, oceniana jest sylwetka, a nie liczba wyciskanych kilogramów .

*Sylwetka, czyli co? Zgrabna figura, talia osy itp.?

- Nie do końca. Dokładniej, w mojej kategorii ocenia się dół sylwetki. Nogi muszą być mocno umięśnione, zwłaszcza uda. Podobnie pośladki. Chodzi o to, żeby te dwie części sylwetki były duże, ale jednocześnie cała figura zawodniczki była proporcjonalna, symetryczna.

* Kto to wymyślił?

- Generalnie kulturystyka pojawiła się jako dyscyplina wiele, wiele lat temu w USA. I nadal jest tam bardzo popularna. Występuję w amerykańskiej federacji NPC.

A kategoria welleness została stworzona w 2017 roku przez oddział Międzynarodowej Federacji Kulturystyki i Fitnessu( IFBB) w Brazylii. Powstała z myślą o kobietach, które chcą rywalizować w zawodach, ale nie spełniają wymogów w istniejących wcześniej kategoriach np. typowo siłowych. Zawodniczki nie są aż tak mocno zbudowane, a ich kształty są bardziej naturalne i kobiece. A słowo wellness oznacza zapewnienie stanu równowagi umysłu, ciała i ducha człowieka. Co ostatecznie powinno skutkować dobrym samopoczuciem.

Cały wywiad w papierowym wydaniu TGM z 21 grudnia.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl