Spacer po (zaśmieconym) lesie

Las to teren w którym można odpocząć w czasie spaceru, to także teren z leśnymi dróżkami, po których można także pobiegać zarówno dla dobrego samopoczucia i dla poprawienia kondycji. Teren w Malinowie koło Działdowa jest wspaniałym miejscem do tego rodzaju przedsięwzięć.

Tam właśnie od dłuższego już czasu w każdą sobotę odbywały się cykliczne biegi w ramach ogólnoświatowej akcji parkrun. W okresie pandemii biegi zostały, rzecz jasna, odwołane, ale można na tym terenie spotkać pojedyncze osoby przemierzające leśne ścieżki. Kiedy zwolennicy biegania będą mogli powrócić do swoich ulubionych zajęć jeszcze nie wiadomo.

Nasz reporter postanowił zrobić sobie relaksacyjny spacer i wybrał się do lasu nieopodal osiedla bloków i domków jednorodzinnych w okolicach ulic: Sosnowej, Dębowej, Cisowej. Zastał tam obraz wołający o pomstę do nieba. Tak zaśmieconego terenu nie chciałby chyba nikt przy zdrowych zmysłach i odrobinie rozsądku, oglądać blisko swojego miejsca zamieszkania, a tak w ogóle w żadnym miejscu. Stosy butelek, przeważnie po piwie i innych alkoholach, ale także zużyty sprzęt i wyposażenie mieszkań. To, co nie jest już użyteczne w naszych domach czy mieszkaniach, niektórzy pozbywają się, wyrzucając co się tylko da, właśnie do lasu. Często słychać, że to źle wychowana młodzież lub osoby bezdomne są sprawcami tego bałaganu. Jednak było tam również sporo butelek po wysoko gatunkowych alkoholach, to chyba nie ludzie bezdomni sprawili, bo ich na takie luksusy po prostu nie stać.

Jedna z mieszkanek pobliskiego bloku, w czasie niejednego swojego spaceru, postanowiła zebrać to wszystko, na co natrafiła na swojej spacerowej dróżce, poukładać na gromadki lub ponapełniać worki czy reklamówki, aby łatwiej było odpowiednim służbom wywieźć te wszystkie „skarby” na wysypisko. Dlaczego ludzie nie potrafią zadbać o swoje środowisko, przecież las to nasze dobro narodowe i ma służyć nam wszystkim, a nie jako zbiorowisko śmieci. Dużo uwagi poświęca się w szkołach na temat ochrony środowiska, ale to chyba ciągle nie dociera do wszystkich, są tacy, którym zaśmiecanie naszych lasów nie przeszkadza. Pełny monitoring lasów jest wprost niemożliwy, to ludzie muszą mieć tę świadomość, że dbałość o czyste środowisko jest naszą powinnością, jest to dla naszego dobra.

Osoby wybierające się niekiedy na spacer do lasu zachęcamy, aby zabierały ze sobą reklamówkę i to, co napotkają na swojej drodze zebrały i wyrzuciły we właściwe miejsce. To będzie nasz drobny wkład o dbałość naszego środowiska, niby niewiele, a coś znaczy. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, w kwietniu Nadleśnictwo Lidzbark planuje wywiezienie nagromadzonych nieczystości. Na jak długo to wystarczy, trudno przewidzieć, ale zależy to na pewno od nas samych.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież