Driftował BMW babci po murawie Orlika. Będzie go to kosztować 7 tys. zł

Młody kierowca BMW wjechał na teren mniejszego boiska na Orliku w Żurominie, po czym zaczął driftować po murawie.  Zszokowany zachowaniem 22-latka pracownik wezwał na miejsce policję.

Do zdarzenia doszło w czwartkowe południe (2 czerwca br.). Przebywający na terenie obiektu pracownik zauważył samochód wjeżdżający na teren Stadionu Miejskiego w Żurominie, po czym kierowca BMW skręcił na boisko Orlik, driftując i niszcząc w ten sposób murawę. Po reakcji pracownika kierowca wraz z towarzyszącym mu pasażerem oddalili się z miejsca zdarzenia, chcąc uniknąć konsekwencji. Nie wzięli pod uwagę zamontowanego na terenie obiektu monitoringu... 

Tak całą sytuację na portalu społecznościowym opisał Klub "Wkra Żuromin: "Dziś w godzinach południowych na stadionie doszło do incydentu, który trudno opisać nie używając słów niecenzuralnych!!! Amator driftingu postanowił urządzić sobie rajd po ulicy Żeromskiego wpadając przy tym na stadion (nie dużo mu zabrakło, żeby już na wjeździe wylądował na słupku od bramy, ale udało się...) Srebrne BMW serii 1 puściło czarny dym i dwójka obwiesi pomknęła z dużą prędkością wewnętrzną drogą stadionu. Zatrzymali się na końcu drogi i dostali olśnienia że 1,6 diesel to jedynie polata bokiem po trawie, no i o zgrozo wjechali zdewastować boisko treningowe, z którego codziennie korzysta ponad setka dzieci. Raczej nie pomyśleli, że cały teren stadionu jest monitorowany i przyjdzie za to srogo zapłacić... W swoim amoku nie zauważyli nawet pracownika Orlika, który wykonywał swoją pracę, a kiedy interweniował zaczęli uciekać ubliżając mu i grożąc. Cóż się dziwić skoro po tym, co brali to i wzrok nie ten i mózg nie funkcjonuje!!! Na szczęście na obiekcie w tym momencie nie było żadnych dzieci, bo aż strach pomyśleć co by mogło się wydarzyć! Wstępnie wyceniona renowacja płyty boiska przez firmę zewnętrzną to nawet 4 tysiące złotych. Sprawę przejęła Policja..." (zachowano pisownię oryginalną).

Funkcjonariusze, po obejrzeniu monitoringu, od razu wiedzieli kim jest sprawca dewastacji, gdyż osoba ta była znana policji. Okazało się, że 22-letni mieszkaniec pow. żuromińskiego użył BMW zarejestrowanego na jego babcię. Niedługo później młody kierowca przyznał się funkcjonariuszom do zarzucanego mu czynu zniszczenia mienia należącego do Urzędu Gminy i Miasta w Żurominie. 22-latek dobrowolnie poddał się karze grzywny (2 tys. zł). Będzie także musiał naprawić wyrządzone szkody, a te zostały oszacowane na 5 tys. zł. Łącznie zatem "przyjemność" z driftu na płycie miejskiego boiska kosztowała mężczyznę 7 tys. zł.

W ramach ciekawostki dodamy, że dokładnie dwa lata wcześniej, 2 czerwca 2020 roku, podobna sytuacja miała miejsce na boisku w Bieżuniu, jednak sprawcy dewastacji nie są w żaden sposób powiązani. 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl