Gdzie się podziały tamte kampanie…

Jednym z moich pierwszych tematów dziennikarskich, które zleciła mi redakcja była obsługa... kampanii cukrowniczej.

Temat poważny, pojawiał się corocznie w przestrzeni publicznej gdzieś tak w połowie września, a dodajmy, że była to przestrzeń gospodarki socjalistycznej). Cukier obok węgla był naszym dobrem narodowym, siłą rzeczy zajmował się nią rząd, partia  i całe społeczeństwo. Obchodził także media, bo działy się tam różne rzeczy, np. dochodziło do protestów niezadowolonych rolników. Doniesienia prasowe i audycje telewizyjne pokazywały olbrzymie pryzmy buraków, dymiące kominy cukrowni, długie kolejki do punktów skupu buraka (i odbioru wysłodka). A na koniec – worki pełne cukru. Było co opisywać!  Czytelnik otrzymywał szczegółową informację o wydajności z hektara, stopniu zabrudzenia buraka, no i przede wszystkim – o zawartości cukru w buraku (tzw. polaryzacja). Całości dopełniały informacje -  jak długo będzie pracowała cukrownia (zwykle ok.100 dni), ile przerobi buraków i ile z tego będzie cukru. Warto dodać, że na naszym terenie (obszar ukazywania się „Tygodnika”) działały cztery cukrownie: w Ciechanowie, Glinojecku, w  Krasińcu i Borowiczkach. Wszystkie staruszki, już wówczas ponadstuletnie.

Oczekiwano na puentę -  „Nie zabraknie cukru  na naszych stołach” lub  „Polska cukrowym potentatem”. Ale jak to w gospodarce socjalistycznej bywało, pojawiały się „okresowe niedobory towarów”. Starsza część czytelników pewnie pamięta, że na początku lat 80. obowiązywały nawet kartki na cukier.

Kilka tygodni przeżyliśmy swojego rodzaju deja vu, bo nasz kraj znów dotknęła „cukrowa panika”. Cena kilograma słodkiego proszku poszła  2-3- krotnie w górę, w wielu sklepach cukier zniknął lub był reglamentowany. Ale to już była zupełnie inna bajka…

No, a co teraz z kampanią? Jak się mają cukrownie, plantatorzy i cały przemysł cukrowy? Postanowiłem sam sobie zlecić ten temat, chociaż pewnie nie jest to gorący news. Okazało się, że  kampania trwa już od 7 września (zaczęła cukrownia Dobrzelin). Mało kogo to interesuje.

Zajrzałem do różnych źródeł i dowiedziałem się, że przemysł cukrowniczy w Polsce nadal ma się dobrze, mimo różnych katastroficznych zapowiedzi. Po zmianie ustroju ta branża przeszła wielkie przeobrażenie. Sporą część zakładów wykupiły zagraniczne koncerny (m.in. British Sugar), ok. 40 proc. zostało w Krajowej Spółce Spożywczej (głównym udziałowcem jest Skarb Państwa). Z 78 cukrowni, które istniały w Polsce w końcówce PRL,  zostało zaledwie...18. Ale te zmodernizowane i unowocześnione fabryki cukru, w zupełności wystarczają. Ponadto zmieniła się technologie uprawy i zbioru buraka. Mimo katastroficznych zapowiedzi (głośny na całą Polskę protest w sejmie pewnego  posła spod Siedlec) cukru nie brakuje. Zbiory buraków cukrowych w tym roku mogą wynieść ponad 13 mln ton, a produkcja cukru przekroczy 2 mln ton.To w zupełności zaspokoi rynek krajowy (ok.1.600 tys. ton) i pozwoli jeszcze na eksport, głównie do Niemiec, Czech i Izraela.

A co na polach? Znajomy plantator spod Ciechanowa twierdzi, że w okolicach Woli Wierzbowskiej plony będą dobre, porównywalne do ub. roku. Wprawdzie dokuczał rolnikom chwościk buraka, grzyb który wymagał kilkakrotnych oprysków, wzrosły wiec koszty uprawy i może być niższa polaryzacja. Czy więc cena cukru  z tego powodu wzrośnie? Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa rzecz ujmuje następująco: „Na sytuację cenową cukru będzie oddziaływał prognozowany spadek produkcji cukru w UE i na rynku krajowym przy przewidywanym wzroście popytu oraz wysoki poziom pozasurowcowych kosztów produkcji cukru”. Wszystko jasne?

Chciałem na koniec użyć przedwojennego hasła wymyślonego przez pisarza Melchiora Wańkowicza – „Cukier krzepi!”. Ale nie mogę, bo jest...wprost przeciwnie. Od rana słyszę w niektórych stacjach radiowych reklamę - ostrzeżenie o tym,  jak groźny jest dla naszego organizmu cukier. Jest we wszystkich produktach i powinniśmy go ograniczać, bo zjadamy go zdecydowanie za dużo. No to masz babo słodki placek…

RYSZARD MARUT

Ciechanów, 27 września 2022 r.

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl