Nasze drogie święta

Drogie, nie znaczą tu - kochane, miłe, oczekiwane... Raczej – kosztowne, drenujące kieszenie, pustoszące nasze zaskórniaki. Jeden z ogólnopolskich tygodników poszedł jeszcze dalej i na okładce użył w tytule trzeciej formy przymiotnikowej – „Najdroższe święta” (w ostatnim 30-leciu). Jako przykład porównano m.in. cenę jajka przed świętami 2020 i przed tegorocznymi - jest wyższa o 30 proc.

Ba, żeby tylko same jaja... I żeby chodziło o same święta, w końcu to tylko 2-3 dni, jakoś je przeżyjemy. Generalnie w całym przyszłym roku ma być: drogo, zimno i ciemno.

Nie ma ani krzty przesady w tych opiniach, bo kiedy wgłębimy się w prognozy ekspertów i posłuchamy wypowiedzi rządzących polityków, czasami pokrętnych, uzmysławiamy sobie że: inflacja roczna wyniosła 8 proc., co oznacza, że  w 2021 r. zubożeliśmy o jedną naszą miesięczną pensję, że czekają nas  kolejne drastyczne podwyżki cen: gazu (o 40 proc.!), prądu (20 proc.), żywności (o 7 proc. w I kw.2022 r).  Drożeją kredyty bankowe (a więc ceny mieszkań, czynsze), w górę pójdą opłaty za odbiór śmieci, przejazdy kolejowe. Nie należy oczekiwać, że na stacjach benzynowych będziemy płacić mniej. A jeśli benzyna idzie w górę, to również wiele towarów i usług.

Drogo, zimno, ciemno...Ale mimo to porozmawiajmy o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Wigilia zawsze wygrywa z Wielką Nocą w różnych (czasami żartobliwych) ankietach i porównaniach. Opowieść o narodzeniu Jezusa w ubogiej stajence, okoliczności tego porodu, aniołowie, bydlęta i pastuszkowie, również historia o złym Herodzie oraz przebiegłych trzech królach (mędrcach) mają ciągle moc. Wielka Noc, mimo że zawiera w sobie istotę wiary chrześcijańskiej (zmartwychwstanie) nie jest w stanie zagrozić „popularności” tego dnia.

„Jest taki dzień bardzo ciepły, choć grudniowy. Dzień, zwykły dzień, w którym gasną wszelkie spory…”. Tę pastorałkę od ponad 50 lat przypomina nam ciągle Seweryn Krajewski z Czerwonymi Gitarami. Piękne słowa, ale niestety mało prawdziwe. Zobaczmy nasze grudniowe Anno Domini 2021. Który spór dzielący nasze społeczeństwo wygasł? Żaden. Wprost przeciwnie, rządzący w Polsce pracowali na pełnych obrotach, żeby dorzucić do narodowego pieca coraz więcej toksycznego paliwa. Im bliżej do tego (ciepłego) dnia, tym większe narastają u nas spory, coraz więcej nas dzieli.

Podporządkowanie Trybunału Konstytucyjnego i mediów publicznych, zamach na niezawisłe sądy, kapitulacja w walce z COVID-19, nepotyzm, afery finansowe, skoki na państwową kasę, przekupywanie posłów, stawianie miernot na wysokie urzędy, łamanie prawa i dobrych zwyczajów w Sejmie, aby tylko przepchnąć swoje ustawy...Tego wszystkiego byliśmy świadkami, a dowiedzieliśmy się tylko dzięki niezależnym mediom i nielicznym już instytucjom niepodporządkowanych władzy Kaczyńskiego, Ziobry, Kamińskiego. Bo przecież nie z telewizji Jacka Kurskiego. To boli, dzieli, wkurza.

Ale na te drogie święta władza uwarzyła jeszcze jedną niestrawną potrawę.

Chodzi o ustawę Lex TVN, czyli atak na wolne media. TVN, TVN24 są solą w oku całej tzw. dobrej zmiany, bo patrzą jej nieustannie na ręce. Nowa ustawa, ma zmusić amerykańskiego właściciela TVN do sprzedaży większości udziałów i w ten sposób wzmocnić monopol rządowych i prorządowych mediów.

Dlaczego teraz, tuż przed świętami? Po pierwsze, żeby odwrócić uwagę od drożyzny, inflacji i podwyżek, po drugie - żeby przykryć wszystkie ostatnie afery (np. tę z Łukaszem Mejzą), i po trzecie - żeby pokazać swoim wyborcom, a przede wszystkim przeciwnikom, że prezes nadal nad wszystkim panuje.

W minioną niedzielę na ulice i place ponad 120 miast wyszły tysiące ludzi. Protestowali, argumentowali, krzyczeli, ale też apelowali do prezydenta Dudę, żeby nie zatwierdzał tej ustawy. Do końca tego dnia ok. 2 mln osób podpisało się w obronie TVN. Zrobili to co mogli, tuż przed drogimi świętami. Czy zrobią więcej po świętach?

RYSZARD MARUT

Ciechanów, 21 grudnia 2021 r.

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl