OZE nam pomoże

Po wojnie w Ukrainie, niezależnie kiedy się ona skończy, nic już nie będzie takie samo. Tę część Europy czekają wielkie zmiany, nikt do końca nie wie jakie, ale najważniejszym faktem będzie koniec Rosji jaką znaliśmy – imperialistycznej, nieobliczalnej, agresywnej. Będą też zmiany… ekologiczne.

Rosja odcięła dostawy gazu do Polski, bo nie zgodziła się na... płatności w rublach. Od 28 kwietnia rano gazociągiem jamalskim przestał płynąć do naszego kraju jeden z podstawowych surowców energetycznych napędzających naszą gospodarkę i paliwo ogrzewające nasze mieszkania, firmy, biura, szkoły.

To decyzja - oczywiście bezprawna, bo kontrakt z Gazpromem na gaz jamalski obowiązuje do końca bieżącego roku i nic nie mówi o płatnościach w walucie rosyjskiej. Zerwanie umowy handlowej jest zemstą Putina za pomoc, jaką od początku wojny nasz kraj udziela Ukrainie. Ale uzmysławia też dobitnie całej Europie, jak błędne było uzależnienie się od rosyjskich paliw kopalnych.

Ale teraz już mniejsza o to. Nagłe zakręcenie kurka z gazem, a także wcześniejsza rezygnacja Polski z zakupu węgla rosyjskiego stawia przed nami wyzwania. Po pierwsze – jak poradzić sobie w najbliższych latach bez rosyjskiego węgla, gazu i ropy, po drugie – jaką wybrać drogę na przyszłość w zaopatrzeniu gospodarki i obywateli w energię, ciepło i paliwo.

Na razie nasz rząd uspakaja: mamy spore zapasy gazu w magazynach, możliwości zakupu gazu skroplonego przez gazoport w Świnoujściu, na jesieni ma być uruchomiany Baltic Pipe, którym popłynie gaz z Norwegii, mamy też krajowe wydobycie. Polska okazała się być przygotowana na energetyczną agresję Putina, czego nie można powiedzieć o niektórych naszych sąsiadach. Ale co dalej?

Do wyboru są dwie strategie. Jedna, „na teraz”, zakłada zastępowanie tych importowanych, szkodliwych dla środowiska surowców takimi samymi paliwami nabywanymi od innych krajów. Paliw tak samo niszczących nasze zdrowie, środowisko i klimat (pomijając już to, że niektórzy dostawcy są tak samo „demokratyczni” jak obecna Rosja, np. siedząca na ropie Arabia Saudyjska, czy zasobny w gaz LNG Katar).

Druga strategia, na przyszłość, to odnawialne źródła energii (OZE) – wiatr, słońce, energia atomowa i inne. Polityka Unii Europejskiej jest tu jasna i zdecydowana, opłaty za emisję dwutlenku węgla stają się coraz bardziej dokuczliwe, ustalono też ramy czasowe do wygaszenia elektrowni węglowych i zaprzestania korzystania z innych toksycznych źródeł ciepła. Ale Polskę do tej pory trudno było uznać za lidera w tej dziedzinie.

OZE traktowana była u nas jako „nowinka technologiczna”, a nie przyszłość energetyki. Jeszcze niedawno nasi czołowi politycy bronili węgla jak niepodległości i zapewniali, że „czarnego złota” nie porzucimy, wystarczy go nam na dziesięciolecia. Obok węgla nasze domy miał ogrzewać gaz. Rozwój energetyki wiatrowej i słonecznej, lokalnych magazynów energii i ciepła, biogazowni napotykał różne absurdalne ograniczenia, często będące efektem lobbystycznych zabiegów (np. odległości wiatraków od zabudowań, kwoty dofinansowań do fotowoltaiki). O potrzebie budowy elektrowni atomowej wspominano tylko od czasu do czasu – przydała by się…

Czas z tą „filozofią” skończyć. Sytuacja wymaga szybkich i śmiałych decyzji, jeśli chodzi o budowę farm wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych. Klimat mamy taki, jaki mamy, ale to oznacza, że musimy maksymalnie wykorzystać wiejące nad Polską wiatry i świecące słońce. W całym kraju (i na Bałtyku) trzeba znaleźć najbardziej optymalne miejsca, na których powstaną szybko wiatraki. Panele słoneczne powinny stać się stałym elementem na każdym dachu nowego domu, a tam gdzie to jest możliwe również na budynkach starszych. Równocześnie powinna być kontynuowana modernizacja linii energetycznych i budowa lokalnych magazynów prądu.

Ponadto budynki powinny być standardowo wyposażane w nowoczesne urządzenia, m.in. pompy ciepła. Wszystko to wg. jasnych zasad, bez zbędnych formalności i utrudnień administracyjnych. Państwo musi wspierać wszystkie te rozwiązania legislacyjnie i finansowo i w każdy inny, możliwy sposób. Wiatr i słońce nie zastąpią nam w całości paliw kopalnych, ale są w stanie znacząco zmniejszyć nasze uzależnienie od nich. Tylko OZE nam pomoże…

RYSZARD MARUT

Ciechanów, 2 maja 2022 r.

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl