Baba wielkanocna i leśny dziadek

Kim jest wielkanocna baba? Niemłoda już (ale też nie stara!) pulchna niewiasta w kolistej spódnicy, węższej u góry i szerszej u dołu, z fałdami... Słowem – kawał baby. Na jej pamiątkę (bo już tak ubranych pań raczej nie spotkasz) pieczemy słodkie ciasta posypane cukrem pudrem, oblane lukrem lub czekoladą i zajadamy się nimi, szczególnie w okresie Wielkiej Nocy.

A kto to jest dziadek leśny? O, tu już dłuższe wyjaśnienia. Jest to określenie niezbyt taktowne w stosunku do osoby, której wypowiedź dotyczy. To człowiek, zazwyczaj starszy, który nie jest w stanie sprostać wyzwaniom współczesnego świata i nie rozumie rzeczywistości.

Skąd się wziął ten frazeologizm, trudno powiedzieć. Jedni sądzą, że pochodzi od Leśnego Dziada – postaci z mitologii słowiańskiej, zwanej też Leszym lub Borowym. Był on demonem lasu, jego panem, władcą i strażnikiem. W nocy przybierał postać człowieka, za dnia był niedźwiedziem i wyganiał z lasu intruzów. Inni wskazują że nazwa „leśny dziadek” powstała dopiero w XX wieku, a zaczęto ją używać po II wojnie światowej, najpierw w odniesieniu do przedwojennej generalicji, której zarzucano nieudolność i obarczano ją odpowiedzialnością za klęskę wrześniową, a potem w stosunku do innych kombatantów i partyzantów. Ale to odległa historia.

Ostatnio najbardziej znanymi „leśnymi dziadkami” byli działacze PZPN, na czele z jej prezesem Dziurowiczem. Ujeżdżali sobie na nich kibice i dziennikarze wskazując na ich zachowawczość i zacofanie, a do tego jeszcze skłonności korupcyjne (chociaż sama korupcja nie jest równoznaczna z „leśnodziadyzmem”).

A kto jest obecnie najbardziej znanym leśnym dziadkiem? Leo Messi!

„Messi to już leśny dziadek” – wypalił trener Antoni Piechniczek (l. 80) gdy spytano go o mecz z Argentyną na mundialu w Katarze. Pytanie dotyczyło szans Polaków w starciu z Lionelem Messim (l. 34).

Trener Piechniczek (wyszedł z naszymi piłkarzami z mundialowej grupy w 1986 roku w Meksyku) zasugerował nawet, że miejsce Messiego jest na ławce rezerwowych.

Hmm... Wirtuoz piłki nożnej, piłkarz, który w pojedynkę potrafi wygrać mecz, a gdy trzeba kierować, mobilizować i napędzać do ataku swoją drużynę nieważne czy będzie Barcelona, Paris St. Germain, czy reprezentacja Argentyny  - dziadkiem? Napastnik, który ma już na swoim koncie cztery mundiale (w 2006 i 2010 r. Argentyńczycy doszli do ćwierćfinału, w 2014 roku przegrali w finale z Niemcami)  - na ławce? Wprawdzie Messi nie dał jeszcze Argentynie tego, co Maradona czy Kempes – mistrza świata, ale sadzanie go na ławce to odważna propozycja.

Entliczek-pentliczek Piechniczek...Jego wypowiedź obiegła wszystkie kontynenty piłkarskie. Tłumacze pospiesznie szukają stosownych określeń w swoich językach. Pomocny okazał się język angielski i Messi został ogólnie nazwany „Grandfather of Forest”. W Argentynie przetłumaczono to jako „Człowieka z puszczy”, a w Afryce i  Azji, gdzie lasy wyglądają nieco inaczej – ”Grandfather of the Jungle” (dziadek z dżungli). W kilku krajach nie wdawano się w przyrodnicze zawiłości i pisano jako o zwykłem „dziadku” (już bez przymiotnika).

Natychmiast przyszło oburzenie z kręgów piłkarskich Argentyny. Tamtejsi kibice wysłali kilka nieprzyjemnych komunikatów pod naszym adresem. „Kraj bez historii. Polska ma tylko jednego zawodnika. To źle mówi o całym kraju” – napisał jeden z tamtejszych portali. Sam trener reprezentacji zapytał złośliwie – kiedy ostatnio polska reprezentacja wyszła z grupy mundialowej?

Za to po stronie Messiego stanął inny emerytowany trener – Jerzy Engel (l.70). „Messi nie jest żadnym „leśnym dziadkiem”, leśnego dziadka nie uznaliby najlepszym piłkarzem na świecie” – skontrował.

No to wspomnijmy o innym „leśnym dziadku”, Robercie Lewandowskim (l.33), drugim (po Messim) piłkarzu roku 2021. Czy losowanie grup mogło być dla nas bardziej ciekawe, a samo oczekiwanie na pojedynek tych dwóch piłkarzy bardziej ekscytujący? Odpowiedzmy sobie na to pytanie w świątecznym nastroju, przy wielkanocnym stole. W otoczeniu bab wielkanocnych i leśnych dziadków (albo odwrotnie). Wesołych Świąt!

RYSZARD MARUT

Ciechanów, 12 kwietnia 2022 r.

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl