Dola za posadę

W miniony weekend niezależne od władzy media (Polityka, TVN, GW) doniosły o mafijnym procederze opłacania się członków spółek skarbu państwa „swojej partii”. Przykład z „Polityki”: Między 13 a 20 października pięć osób z zarządu PZU przekazało na konto PiS po 45 tys.150 zł.

A fakty ujawnione przez reporterów w programie TVN „Czarne na białym” są jeszcze ciekawsze: 22 członków władz PKN Orlen przekazało w 2019 r. na fundusze wyborcze dwóch PiS-owskich kandydatek do PE: Beaty Szydło i Joanny Kopcińskiej po 75,5 tys. zł.

Reporterzy stacji dotarli do rachunków z funduszu wyborczego PiS, na który wpływały darowizny. „Darczyńcy” to członkowie zarządu spółki PKN Orlen (i spółek -córek), a w tytułach przelewów znajdowały się imiona i nazwiska konkretnych polityków, na których kampanie wyborcze środki miały trafić. Te informacje od pewnego czasu muszą być jawne i zamieszczane w internecie, jako sprawozdania z kampanii wyborczych. Może do nich zajrzeć każdy. Ale ze strony mediów rządowych jakoś nie ma zainteresowania.

To jeszcze trzeci przykład: Ponad 120 tysięcy złotych darowizn na kampanię wyborczą w 2019 roku wpłynęło na rachunek PiS ze wskazaniem na Marcina Horałę. Wpłaciło 21 osób. Większość z nich jest, albo była zatrudniona w koncernie Energa i spółkach córkach.

Od razu uwaga – zgodnie z prawem darowizny są w naszym kraju legalne, również na kampanie wyborcze partii. Na każdego kandydata na posła (senatora, europosła, prezydenta) można wpłacić określoną kwotę. Ale gdy w jednym czasie wpłat w takiej samej wysokości solidarnie dokonują aktywiści PiS, ludzie desygnowani dopiero co do zarządów państwowych spółek, to wygląda to na ...haracz, wyznaczony przez głównego mafioso. Korupcję. Opłacenie się. Dowód wdzięczność. Układ... Jest jeszcze wiele cisnących się na usta określeń na takie postępowanie. Stanisław Kostrzewski, były skarbnik PiS (obecnie krytyczny wobec działań tej partii) porównuje takie sytuacje z systemem panującym w Rosji i przyznaje, że „mamy do czynienia z zaczątkiem systemu oligarchicznego”.

A można sobie jeszcze wyobrazić jakie kwoty płyną do kasy rządzącej partii od prezesów tych spółek. I to nie tylko na kampanie wyborcze, ale różnego rodzaju eventy.  Ale jest z czego. Wiadomo, że gaże prezesów, członków zarządów, rad nadzorczych i różnych szefów „funduszy i fundacji” są kilka, kilkanaście razy wyższe, niż przeciętna płaca Polaka. Nie wspominając już o dodatkowych bonusach. Ci ludzie dzięki swojej partii w ciągu kilku lat stali się milionerami.

Komentarze pod tekstami i audycjami na ten temat są dla PiS druzgocące. Niektóre trudno cytować. Wrażenie robi uwaga mecenasa Romana Giertycha o łapownictwie czynnym i biernym: „Ci wszyscy, którzy załatwiali „swoim ludziom” posady w zamian za wpłaty na PiS, będą odpowiadali z art. 228 par. 4 kk (do 10 lat). Ci, którzy wpłacali w zamian za posady będą odpowiadać z art. 229 par. 1 kk (do 8 lat). Jeżeli kwota wpłat przekroczyła 200 tys., to do 12 lat” – napisał na Twitterze.

Obsadzanie swoimi ludźmi atrakcyjnych posad w urzędach i spółkach skarbu państwa, to oczywiście nie wynalazek Jarosława Kaczyńskiego i jego ekipy, wykorzystywały to wszystkie poprzednie rządzący politycy, ale wydaje się, że PiS osiągnął w tej dziedzinie mistrzostwo świata.

Zjednoczona Prawica jest bardzo pomysłowa w  jaki sposób przepompowywać pieniądze publiczne. Miliony złotych wpływają na specjalnie utworzone fundusze, fundacje, instytucje, agencje... Wszystkie one są jednostkami pozabudżetowymi, i chociaż działają przy różnego rodzaju ministerstwach, to kontrola wydawania pieniędzy (cały czas przypominam – podatników) praktycznie nie istnieje. Stanowiska w nich obsadzane są wyłącznie przez swoich.

„Może i kradną, ale przynajmniej się dzielą” – taką filozofię wciąż zdaje się wyznawać wierny elektorat partii rządzącej. Może to wygodna, ale cyniczna, dość paskudna postawa. Trzynaste, czternaste emerytury i innego rodzaju rozdawnictwo – przypomnę z pieniędzy podatników - pozwoliły PiS-owi wygrać ponownie wybory i pozostać przy władzy drugą kadencję.

Kolejny termin dla nas, wyborców, na zmianę tego zgniłego układu za niecały rok…

Co za dużo to nie zdrowo – powiedział dzban dopóki mu się ucho nie urwało.

RYSZARD MARUT
Ciechanów, 8 listopada 2022 r.

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl