Przebiec się z historią

Sierpień to jedna wielka rocznica. Miesiąc pamięci, obchodów, ceremoniałów.  Także dysput historyczno - politycznych  pod  hasłem „co by było, gdyby…”.

A dla pewnej grupy „społeczno-rekreacyjnej”, do której od dobrych paru lat mam przyjemność należeć, to powód żeby...przebiec się z historią. Dosłownie i w przenośni,  zwyczajnie - bez patosu i patriotycznego zadęcia: założyć majtki, koszulkę, trampki i ruszyć wraz z innymi na wyznaczoną trasę. Po miastach, wsiach i ulicach, w których walczyli  i ginęli powstańcy, żołnierze, obrońcy.

Mamy dwie ważne w dziejach narodu i państwa daty: Powstanie Warszawskie 1944 r. oraz wojna polsko-rosyjska z 1920 roku. Chociaż to było tak dawno, my wciąż wspominamy, przeżywamy i odkrywamy na nowo tamte wydarzenia.
Zaczyna się 1 sierpnia - wzniośle i radośnie.  O godzinie „W” nieruchomieje na minutę cała Polska, wyją syreny, biją dzwony. Przedstawiciele władz państwowych, wojskowych, kościelnych, samorządy, organizacje kombatanckie, harcerze, ale także ad hoc zorganizowane grupy osób spotykają się na uroczystościach poświęconych powstaniu. Nieodzownym elementem jest  też wspólne śpiewanie piosenek powstańczych. Potem, z biegiem dni jest ciszej i smutniej nad tą trumną.

No i są biegi... Na Bieg Powstania Warszawskiego ulicami stolicy co roku stawia się kilkutysięczna, wielobarwna grupa biegaczy w różnym wieku. Organizatorzy zadbali też o tych, którzy nie mogli przyjechać – dla nich zorganizowano bieg wirtualny. Posługując się specjalną aplikacją w telefonie mogą u siebie, w pobliskim parku lub lesie przebiec ten sam dystans. Poczuć  historię i wspólnotę.

Mniej więcej od połowy sierpnia na pamięć o powstaniu nakłada się  wspomnienie o innej wojnie. Pojawiają się uroczystości, hasła i symbole związane z „cudem nad Wisłą”. Ich apogeum  następuje 15 sierpnia, w maryjne święto kościelne. W tym to dniu Najświętsza Panienka ponoć ukazała się  w chmurach niedaleko Warszawy i postanowiła wmieszać się w przebieg bitwy polsko-bolszewickej pod Radzyminem. Ten  cud-mit utrwalił i przekazał  potomnym malarz Jerzy Kossak na batalistycznym obrazie.

W miasteczku też o tym pamiętają i utrwalają od ponad 30 lat organizując w tych dniach sierpniowych półmaraton uliczny  pn. „Cud nad Wisłą 1920 r.”. Pospieszyłem  więc  i ja na start tegorocznej edycji. Na trasie spotkałem w dobrej formie wielu weteranów (weteranów biegania, nie wojny). Jeden z nich, kolega z Legionowa, został nawet beneficjentem cudu - zaliczył szczęśliwie półmaraton już po raz 31, za co otrzymał specjalne wyróżnienie.

A 20 sierpnia jeszcze jedna ważna, szczególnie dla północnego Mazowsza, rocznica - obrona Płocka przed tymi samymi bolszewikami, którzy chcieli zdobyć to miasto i pójść dalej – podobno na całą Europę.  W bohaterskiej obronie miasta oprócz formacji wojskowej spontanicznie uczestniczyli mieszkańcy, w tym młodzież szkolna i harcerze.

A teraz miejscowy klub biegaczy „Płock biega (niezależnie od wieku)”, wspólnie z harcerzami znaleźli oryginalny sposób uczczenia tamtych wydarzeń. To wieczorna, klimatyczna „dycha” w przecudnej scenerii nad Wisłą,  na dodatek w muzycznej oprawie. Oprócz samych biegaczy w tym  biegowym święcie uczestniczą, jako widzowie, rzesze mieszkańców miasta.

Jak można odmówić sobie przyjemności wzięcia udziału w takiej  „obronie Płocka”? Oprócz emocji typowych dla zawodów sportowych są  też elementy edukacyjne – co roku na medalach, którzy otrzymują uczestnicy biegu umieszczane są portrety oraz informacje o bohaterach obrony miasta. A w tym roku dodatkowo organizatorzy pamiętali też o obrońcach Ukrainy. Wszyscy sportowcy z tego kraju, którzy zjawili się na starcie biegu zostali uhonorowani, jako przedstawiciele kraju i narodu walczącego z rosyjską agresją, upominkami ufundowanymi przez marszałka województwa mazowieckiego. Otrzymali  też gromkie brawa.

Wyryty na każdym płockim medalu napis „No more war” był jak najbardziej aktualny. Bo też tak sobie myślę - chociaż nieźle sobie pobiegać z historią, to niekoniecznie  z taką,  która zawiera  w sobie  wspomnienie wojny.

RYSZARD MARUT
Ciechanów, 23 sierpnia 2022 r.

ul. Ściegiennego 2
06-400 Ciechanów
tel/fax: (23) 672 34 02
e-mail: sekretariat@ciechpress.pl